SIFA, czyli nauka języka szwedzkiego dla osób z wyższym wykształceniem

Bez kategorii

Czym jest SIFA? Gdzie nauczyć się języka szwedzkiego w Sztokholmie? Na te pytania odpowiada w artykule Zosia Jagiełło-Lindström.

Decyzja o przeprowadzce do Szwecji spadła na mnie jak grom z jasnego nieba i nie miałam raczej czasu, żeby myśleć o nauce języka w Polsce. Oczywiście gdybym miała możliwość cofnięcia czasu, to z pewnością rozpoczęłabym naukę jeszcze w Warszawie, bo to na pewno w dużym stopniu ułatwiło by mi szwedzki start. Ale stało się inaczej. Po przyjeździe do Sztokholmu odetchnęłam jednak z ulgą bo uświadomiłam sobie, że jest naprawdę wiele opcji, aby nauczyć się języka na miejscu, np.

  • Kurs na Skypie z polskim nauczycielem
  • Kurs w prywatnej szkole językowej w Sztokholmie
  • Samodzielna nauka języka w domu przez aplikację np: Duolingo
  • Konwersacje w kafejkach językowych w miejskiej bibliotece
  • Kurs SFI
  • Kurs SIFA
View this post on Instagram

Ale, że co? Że ja eco? Dzisiaj przeczytałam artykuł o tym jak to podobno kiedyś nasi dziadkowie byli eco i uświadomiłam sobie, że ja mimochodem chyba też stałam się eco?! Tylko kiedy to nastąpiło kurde? Przecież jakoś zupełnie się tym nie spinam 🤷🏽‍♀️. Wydaje mi się, że na taki stan rzeczy złożyło się kilka czynników. Po pierwsze moja oszczędność i niechęć do wydawania pieniędzy na bzdety. Po drugie tak zwane myślenie długoterminowe tj. inwestowanie w porządne tj. Ubrania, buty etc. żeby nie kupować badziewia, które zaraz się zepsuje. Po trzecie to chyba fakt, że od kilku lat mieszkam pod jednym dachem ze Szwedem i niektóre rozwiązania weszły w krew. W tym poście dzieke się z Wami tymi oto 11 podobno eco rozwiązaniami bo zwyczajnie mnie duma rozpiera. Chciałaby Wam tez dać powodu do dumy, bo jestem pewna, ze wy tez chcąc być eco lub nie zwyczajnie się do nich stosujecie. Ciekawa jestem do których. Piszcie w komentarzach. A może sami macie jakieś własne eco rozwiązania? 1. Jeżdżę komunikacja miejsca bo a) parkowanie samochodu w centrum Sztokholmu jest bardzo drogie b) zapomniałam wymienić opony na zimowe 2. Chodze do ICA ze swoją siatka bo szkoda mi hajsu żeby kupować co chwila nowe 3. Nie pakuje owoców i warzyw w siatki plastikowe bo jestem zbyt roztrzepana. Wrzucam wszystko na heja do siatki i tyle! Panie przy kasie się denerwują kiedy wszystko wala się po taśmie luzem, ale ja się do nich uśmiecham i wszyscy są szczęśliwi 4. Pije wodę z kranu bo dostałam świetna blaszana butelkę od @plusimpact_accelerator. Butelka wody w sklepie kosztuje 22 kr !!! Tak wiec w skali tygodnia uzbieram sobie na fajny lunch na mieście 5. Segreguje w domu makulaturę, plastik i puszki. Te 2 ostatnie wymieniam na pieniądze w systemie pantanera. Przez te segregacje mam trochę bałagan w kuchni ale jakoś przywykłam. 6. Nie używam w kuchni ręczników papierowych bo zauważyłam, że wysuszają bardzo ręce. Używam ścierek, które później piorę. 7. Tonik i płyn micelarny używam bez wacika bo zauważyłam, że dzięki temu oszczędzam dużo produktu 8. Kanapkę do szkoły pakuje w pudełko, bo do IKEA, gdzie mogłabym kupić siateczki na śniadanko mam za daleko 😂 (Dalsza treść posta w komentarzu)⬇

A post shared by Zosia | Blog o Szwecji (@my_life_made_in_sweden) on

SIFA, czyli co?

Przez rok udało mi się przetestować wszystkie te metody i w konsekwencji podjęłam decyzję o podjęciu nauki w 100% na kursie SIFA, z którego jestem bardzo zadowolona.

Przy wyborze kursu ważne były dla mnie:

Aspekt finansowy

SIFA jest bezpłatna

Przygotowanie dydaktyczne nauczycieli

Sama z wykształcenia jestem nauczycielem języka hiszpańskiego. Cenię sobie fakt, że ktoś kto mnie uczy robi to z powołania, a nie “z braku laku”, bo nie ma tutaj na siebie lepszego pomysłu. Tak niestety często bywa w przypadku nauczycieli na kursach SFI, którzy nie zawsze posiadają wykształcenie pedagogiczne. Na kursie SIFA zajęcia prowadzone są przez doświadczonych nauczycieli. Dodatkowo wymogiem SIFA jest, aby nauczyciele, którzy prowadzą zajęcia pochodzili ze Szwecji. Dla odmiany na SFI, nauczycielami są głównie osoby pochodzące z krajów arabskich lub z Indii. Jest to spowodowane faktem, że na kursie SFI jest bardzo dużo osób właśnie z tych krajów. Często są to osoby, które nie potrafią pisać ani czytać, a tym bardziej nie znają żadnego języka obcego. Dużym udogodnieniem dla takich osób na kursie SFI jest więc fakt, że nauczyciel mówi do nich w ich ojczystym języku.

Możliwość wyjaśnienia materiału w języku bazowym

W moim przypadku był to język angielski.

Możliwość nawiązania kontaktów z ludźmi, którzy uczęszczali by ze mną na kurs

Po przyjeździe do Szwecji czułam się bardzo samotna i chciałam poznać nowych ludzi. Zależało mi na poznaniu osób, które mogłyby na etapie zawierania znajomości komunikować się ze mną po angielsku, co na kursie SFI nie było oczywistością. Osoby, które poznawałam na SFI, były często niepiśmienne i miały zupełnie inne problemy egzystencjalne. Wielokrotnie nie byłam w stanie odnieść się do opowiadanych przez nich historii. Nie za bardzo miałam pomysły aby dodać coś od siebie do dyskusji z dziewczynami w moim wieku, które miały zakaz od swoich mężów na wychodzenie z domu, a tym bardziej kształcenia się. To może wydawać się trywialne, ale brak możliwości utożsamiania się z problemami osób, które nas otaczają potęguje w nas uczucie izolacji. Przez trudy emigracji znacznie lepiej przechodzi się z kimś, kto zmaga się z podobnymi rzeczami i jest w stanie nas zrozumieć. Dodatkowo zależało mi na nawiązaniu znajomości “po fachu” w celach networkingowych.

View this post on Instagram

SMUTNE ŻYCIE EMIGRANTA W TŁUSTY CZWARTEK Tanie bilety do Warszawy ze Sztokholmu niesutannie kuszą. Sczególnie w okolicach Tłustego czwartku. Zapewne teraz cała stolica pachnie tłuszczem od smażonych pączków z marmoladą i skórką pomarańczy. Co chwilę ktoś wyzywa kogoś na pojedynek, aby ten spróbował zjeść pączka bez oblizywania się! Tłusty czwartek, jest moim ulubionym dniem w roku. Chyba zgodzicie się ze mną, że nie ma niczego piękniejszego od nawpierdzelanie się górą pączków BEZ WYRZUTÓW SUMIENIA ? Najlepiej tak, żeby nam się jeszcze uszy trzęsły. Gdybym była dzisija w Warszawie to zapewne zjadłabym 5… nie 6 pączków! Tym razem nie jakiś wyszukanych z lukrem mango czy jakimś kokosem, a zwykłych, klasycznych, "wiernych", takich na, których zawsze można polegać, najlepiej z grubą warstwą lukru, marmoladą różaną i skórką pomarańczy. Niestety, w życiu na emigracji przychodzi taki moment, kiedy człowiek podejmuje decyzje, że zaczyna żyć tam gdzie obecnie mieszka. Brzmi to trochę paradoksalnie, ale w dzisiejszych czasach jest nam łatwo mieszkać w jednym kraju a żyć myślami w drugim kraju. Trzeba jednak uświadomić sobie, że życie jest tu i teraz. To trudne, szczególnie kiedy nad głową wisi widmo UKOCHANYCH PĄCZKÓW ! To tak, jakby siedzieć w biurze w piątek i wiedzieć, że tam gdzieś niedaleko jest zajebista impreza, na którą jesteśmy zaproszeni, gdzie wszyscy świetnie się bawią, no i właśnie zajadają się nieprzyzwoicie JESZCZE GORĄCYMI PĄCZAKAMI i… popijają szampana. O! To mniej więcej takie uczucie 😂 W tym roku dla dobra własnej psychiki i siebie, podejmuję świadomą decyzję o tym, żeby nie jeść pączków. Wiem, że to ogromne poświęcenie, ale nie mam wyjścia. Czekam natomiast na szwedzki tłusty wtorek, w który zamierzam sobie odbić z nawiązką obżerając się semlami, które posłużą mi znowu jako rekompensata za te "stracone" pączki ❤. Was natomiast zachęcam do zjedzenia przynajmniej jednego paczka za mnie i napisania w komentarzu pod postem, ile już dzisiaj udało Wam się zjeść 🙃🍩! #tlustyczwartek #tłustyczwartek #fattuesday #pączki #paczki #szwecja #sztokholm #emigracion #emigracja #expatlife #visitstockton #visitsweden #stockholm_insta #ig_sweden #semla

A post shared by Zosia | Blog o Szwecji (@my_life_made_in_sweden) on

Ewentualna możliwość uczenia się zdalnie

W chwili kiedy rozpoczęłam kurs, dostałam moją pierwszą pracę w Szwecji. Chciałam mieć pewność, że na późniejszych etapach nauki będę mogła zmienić tryb nauki ze stacjonarnej na online. Po 6 miesiącach nauki w szkole przeszłam na kurs zdalny.

Pomoc przy znalezieniu pracy w zawodzie

Kurs SIFA, jest dedykowany osobom z wyższym wykształceniem. Na kurs mogą aplikować wszyscy, którzy zdaniem szwedzkiego systemu, są specjalistami w jakiejś dziedzinie i przyczynią się do szybkiego zasilania gospodarki i jej sektorów, w których brakuje rąk do pracy. Zadaniem kursu jest więc jak najszybsze przygotowanie tych osób do wykonywania swoich zawodów. Szkoła pomaga także uczniom w późniejszym szukaniu zatrudnienia.

Jakie są wymogi, aby móc aplikować na SIFA?

  • Posiadanie dyplomu ukończenia uczelni wyższej (może być licencjat.) na kierunkach obejmujących następujące dziedziny: ekonomia, prawo, nauki społeczne np: psychologia, socjologia, filozofia, inżynieria np: programowanie, chemia, fizyka, matematyka, architektura, pedagogika, filologia;
  • Nie możesz przebywać w Szwecji więcej niż 3 lata;
  • Musisz znać język angielski na poziomie Engelska 6, który jest ekwiwalentem zdanej matury rozszerzonej. Jeśli nie posiadasz takiej matury, to możesz przystąpić do egzaminu językowego, który jest zorganizowany na zasadzie “drop in” w Vuxenutbildningcentrum. Możesz także przed złożeniem aplikacji na kurs SIFA przystąpić do egzaminu TOEFL, IELTS lub innego egzaminu, który będzie zaświadczał o twojej znajomości języka angielskiego na poziomie Engelska 6.

Jak wygląda program nauczania na SIFA?

Kurs SIFA z założenia jest kursem intensywnym. Zajęcia odbywają się codziennie przez 5 dni w tygodniu. Trwą od godz 8:15 do godziny 12:30. Po szkole wymagane jest od nas abyśmy uczyli się w domu tj. odrabiali lekcje, powtórzyli materiał, który był omawiany na zajęciach. Nauka w domu powinna nam zająć ok 4 godzin dziennie. Kurs z założenia jest wymagający i przez szwedzki społeczeństwo jest rozumiany jako praca w pełnym wymiarze godzin. Na poziomie Grund 3, który zazwyczaj następuje po ok. pół roku nauki na kursie SIFA możemy ubiegać się o dofinansowanie tj.CSN. Jest ono rozumiane jako bardzo małe wynagrodzenie za trudy, jakie powinniśmy włożyć w pracę w pełnym wymiarze godzin tj. 8 godzin dziennie . Nie należy jednak liczyć na “kokosy”. CSN to suma rzędu ok. 1200 zł miesięcznie czyli ok. 3000 kr.

Kurs SIFA składa się z 6 poziomów, których realizacja w całości powinna nam zająć ok 1,5 roku. Każdy poziom to około 9 tyg. nauki. Między poziomami odbywają się egzaminy państwowe tj. Nationella prov, które sprawdzają naszą umiejętność posługiwania się językiem szwedzkim w zakresie: pisania, czytania, słuchania i mówienia.

SIFA a zawody specjalistyczne

Osoby, które chcą pracować w Szwecji jako lekarze, prawnicy czy nauczyciele są zobowiązani do ukończenia kursu w całości. Osoby z innym wykształceniem mogą zrezygnować wcześniej z nauki i rozpocząć swoją przygodę na szwedzkim rynku pracy z solidnym przygotowaniem językowym. (Osobiście uważam, że po kursie Grund 4 tj. po ok 8 miesiącach nauki od podstaw, posiada się już bardzo satysfakcjonujący poziom językowy, który pozwala nam na rozpoczęcie pracy np: biurowej, gdzie wymagany jest język szwedzki.

Więcej informacji np: na temat tego, gdzie aplikować znajdziesz na stronie SIFA.

Zostaw odpowiedź