Farerskie TOP 10 – nieznane atrakcje Wysp Owczych

Z roku na rok wzrasta liczba podróżnych odwiedzających Wyspy Owcze. Niektórzy – rozkochani w archipelagu po pierwszej wizycie, decydują się powrócić w poszukiwaniu spokoju, zapierającej dech w piersiach przyrody oraz bogatej farerskiej kultury. Przygotowując się do wyprawy na Wyspy Owcze stosunkowo łatwo można dotrzeć do informacji dotyczących tak popularnych miejsc jak wyspa Mykines, malownicza osada Gjógv czy vestmańskie klify. Dlatego też, żeby uniknąć kolejnej porcji zachwytów nad sztandarowymi atrakcjami archipelagu, proponuję dziesiątkę mniej oczywistych pozycji. Oto nieznane atrakcje Wysp Owczych.

Kinga Eysturland

Śladami osad widmo

Nie do końca wiadomo, które z farerskich osad są najstarsze. „Saga o Farerczykach” pierwszeństwo daje wsi Funningur na północy Eysturoy, jednak najnowsze badania archeologiczne odkryły jeszcze wcześniejsze ślady ludzkiej obecności na Sandoy. Niestety nie wszystkie zakładane na Wyspach Owczych osady przetrwały próbę czasu. Zwiedzanie opuszczonych wiosek nie tylko pozwoli na bliższe poznanie historii archipelagu, ale także rozpali wyobraźnię. Wycieczka do Víkar na Vágar czy jazda samochodem do Múli na Borðoy pozwoli każdemu poczuć się niczym najprawdziwszy odkrywca. Będąc na Suðuroy nie można ominąć osady Víkarbyrgi, która na dobre opustoszała w 2003 roku. Do wsi prowadzi nieoznaczona droga odchodząca od starej górskiej trasy do Sumby – należy zachować szczególną ostrożność, żeby jej nie przegapić. Niezwykła historia wiąże się z osadą Skarð na wyspie Kunoy, która opustoszała 103 lata temu, w skutek tragicznej śmierci wszystkich mężczyzn i nastoletnich chłopców. W dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia wypłynęli oni na połów, jednak bezlitosny północnoatlantycki sztorm bez trudu rozprawił się z ich łodziami. Żony i matki tragicznie zmarłych rybaków doskonale wiedziały, że same nie podołają trudom codzienności, w związku z czym przeniosły się do pobliskiej wsi Haraldsund. Najbardziej znaną osobą pochodzącą ze Skarð jest bez wątpienia autor farerskiego hymnu – Símun av Skarði, urodzony tamże w 1872 roku.

Kościół w Húsar

Charakterystycznym punktem architektonicznym prawie każdej farerskiej osady jest kościół. Z reguły są one do siebie podobne kształtem i wystrojem, jednak jeżeli miałabym wyróżnić jeden z nich byłby to niewątpliwie niewielki kościółek położony na Kalsoy we wsi Húsar. Znajdujący się przy głównej drodze budynek, z zewnątrz nie wygląda specjalnie interesująco, ale jak wiadomo – pozory mylą. W przeciwieństwie do wielu innych kościołów na Wyspach Owczych, świątynia w Húsar jest zawsze otwarta – warto wiec skorzystać z okazji i spędzić kilka chwil w środku, by zachwycić się przepięknym wnętrzem. Jak przystało na protestancki etos skromności, wystrój jest prosty, a ozdoby i dodatki subtelne. Dominują biel i jasny błękit. Ciekawe są również klamki w kształcie grindwali, stanowiące ciekawe nawiązanie do farerskiej tradycji wielorybniczej.

Im dalej w las…

Drzewa na Wyspach Owczych są towarem deficytowym. Te, którym przyszło rosnąć na tej surowej ziemi, zostały zasadzone przez ludzi i skazane tym samym na porywiste wichury i niegościnne sztormy notorycznie torturujące tę część świata. Mimo to wizyta w farerskim lesie stanowi unikalne doświadczenie, mające wręcz charakter terapeutyczny. Wysmagani zimnym wiatrem turyści z pewnością znajdą tam schronienie, jednocześnie uświadamiając sobie ogarniającą ich tęsknotę za brzozami, sosnami i dębami. Większość lasów ma charakter parków, a miejscowi określają je mianem „plantacji”. Najpełniejszym doświadczeniem będzie zatem wizyta w lesie w Mikladalur na Kalsoy lub Trongisvagur na Suðuroy. Farerski las charakteryzuje się oryginalnym leśnym zapachem, a także obecnością grzybów – w tym jadalnych maślaków. Drzewa dają ochronę przed wiatrem i stanowią idealne otoczenie np. do medytacji.

 

Potęga wiatru

Na południowym krańcu Eysturoy znajduje się miejsce niezwykłe. Kilkanaście lat temu powstał tam park wiatraków. Wyspy Owcze są na tyle wietrzne, że idealnie nadają się do stawiania elektrowni wiatrowych, jednak jak na razie technologia ta jest w fazie testowania. Park wiatraków w Nes jest miejscem surrealistycznym, ale jednocześnie instagramowym. Droga wiodąca na koniec półwyspu, prowadzi między ogromnymi konstrukcjami przetwarzającymi siłę wiatru w energię. Na końcu drogi rozpościera się spektakularny widok na Nólsoy oraz Tórshavn. W połowie trasy znajduje się również oryginalna ławka, otoczona metalowymi tubami. Jej kształt nawiązuje do organów, zaś przy silnych podmuchach wiatru, rury wydają z siebie specyficzne dźwięki – w ten sposób farerski wiatr gra swoją melodię.

Lítla Dímun

Odwiedzenie tej najmniejszej wyspy owczej stanowi nie lada gratkę dla samych Farerczyków. O wyjątkowości takiej wyprawy świadczy jej ekskluzywność. Lítla Dímun nie jest i nigdy nie była zasiedlona, toteż nie dziwi brak stałego połączenia promowego lub helikopterowego z wyspą. Mimo to jej trawiaste stoki są wykorzystywane do chowu owiec, ponieważ ziemia na wyspie jest własnością rodzin z dwóch suðuroyskich wsi – Hvalby i Sandvík. Wyprawy na Lítla Dímun mające charakter turystyczny odbywają się tylko dwa razy w roku, z czego jeden wariant to kilkugodzinna wycieczka z powrotem tego samego dnia, zaś druga opcja umożliwia nocleg w namiocie rozbijanym na szczycie wyspy. Przed wyruszeniem na Lítla Dímun warto realnie ocenić swoje możliwości kondycyjne, gdyż wspinaczka po stromych ścianach skalnych może okazać się koszmarem dla osób słabych fizycznie lub mających lęk wysokości. Ewentualne zapisy (koniecznie z dużym wyprzedzeniem!): ldimun@ldimun.com; Koszt: 1500 dkk od osoby.

Wodny świat

Wyspy Owcze to idealne miejsce na górskie wspinaczki lub spacery wzdłuż spektakularnych klifów. Taka forma zwiedzania wysp jest jednak silnie uzależniona od czynników atmosferycznych. Co zrobić gdy mgła, sztorm lub deszcz uniemożliwiają piesze wędrówki? Najlepiej schować się pod wodę! Nurkowanie na Wyspach Owczych to wyjątkowe, a czasami nawet ekstremalne przeżycie! Otaczające archipelag wody północnego Atlantyku są krystalicznie czyste, co umożliwia obserwację bogatej flory i fauny. Faroe Dive – firma mająca swoją siedzibę w Klaksvík, oferuje kursy i wyprawy indywidualne oraz grupowe na różnych poziomach zaawansowania. Oferta obejmuje również wynajem sprzętu, pianek oraz gadżetów. Więcej informacji i zapisy na stronie www.faroedive.fo.

Przez żołądek do serca

Jeżeli wasze podniebienie jest gotowe na niecodzienną fuzję smaków, zamiast wydawać fortunę w restauracjach warto zamówić posiłek z miejscowymi. Poza tradycyjnym farerskim jedzeniem można wówczas liczyć na autentyczną atmosferę i możliwość bliższej interakcji z autochtonami. Lista kontaktów oferujących domowe posiłki dostępna jest na oficjalnej stronie Visit Faroe Islands w zakładce What to do (sekcja Dine with locals) oraz na www.mealsharing.com.

Sobowtóry, czyli przeżyjmy to jeszcze raz

Tylko dwie wsie na Wyspach Owczych mają swoje sobowtóry – są to Syðradalur i Nes. By nie psuć Wam przyjemności płynącej z odkrywania zakamarków farerskiej geografii zachęcam do znalezienia tych osad na mapie, a następnie odwiedzenia ich w realu. Uczucie dejavu – gwarantowane!

 

Inna perspektywa

Zwiedzanie Wysp Owczych od strony oceanicznej to porcja nowych niezapomnianych wrażeń, szczególnie jeśli chcemy zobaczyć miejsca słabo dostępne od strony lądu, takie jak wodospad na jeziorze Sørvagsvatn czy klify Enniberg na północnym krańcu Viðoy. Rejsy w te malownicze zakątki oferują lokalni operatorzy, tacy jak np. Rib 62 – szybka łódź pontonowa (www.rib62.com). Warto również skontaktować się z Birgirem Enni (www.nordlysid.com), właścicielem drewnianego dwumasztowca Norðlýsið, który w sezonie zabiera turystów w najróżniejsze zakątki Wysp Owczych.

Helikopter

Chociaż Wyspy Owcze nie należą do miejsc tanich, podróżnicy z ograniczonym budżetem powinni obowiązkowo skorzystać z atrakcji, która zazwyczaj kojarzy się z luksusem, ekstrawagancją i sporym wydatkiem. Helikopter, bo o nim mowa, to na archipelagu rozrywka na każdą kieszeń. Ceny rejsowych połączeń między lotniskiem na Vágar, Tórshavn, Klaksvík oraz mniejszymi wyspami oscylują w granicach 110 kr – 360 kr w zależności od trasy. Wymagane są wcześniejsza rezerwacja lotu i przedpłata. Rozkład lotów dostępny jest na stronie Atlantic Airways w zakładce Tyrlan. Proces rezerwacji rozpoczyna się po kliknięciu na „Bílegging”.

 

About Kinga Eysturland

Kinga Eysturland, rodowita Gdańszczanka i Skandynawistka. Rozdarta pomiędzy dwa skrajnie kulturowo i klimatycznie kraje: Wyspy Owcze i Urugwaj. Zapalona podróżnicza. Odwiedziła ponad 100 państw, ale nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, bo podróżnicza pasja dopiero się rozkręca. Jest główną redaktorką Kiærunku Dania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *