Studia filologiczne – czego spodziewać się po kierunkach skandynawskich?

Skandynawia inspiruje. Czasami aż do przesady. Bardzo często rezultatem stanów okołoobsesyjnych jest podjęcie decyzji o rekrutowaniu się na studia filologiczne.

Filologie szwedzkie, norweskie i duńskie (lub kierunki pochodne pod tajemniczą nazwą ”skandynawistyka”) znajdziemy w różnych konfiguracjach na kilku większych uniwersytetach – np. UJ, UAM, UG – oraz w ofercie niektórych wyższych szkół prywatnych tj. WSE w Krakowie lub SWPS w Warszawie. Warto jednak poszperać w odmętach internetu na własną rękę; kryteria rekrutacji i programy studiów rzadko pozostają takie same.

Filologia to nie kurs językowy

Punktem wspólnym wszystkich studiów skandynawistyczno-filologicznych jest to, że nie są to w żadnym wypadku kursy językowe. Poza wyjątkowo intensywną nauką języka kierunkowego w programie studiów przewidziane są również przedmioty kulturo- i przekładoznawcze, a czasem również moduły nakierunkowujące na biznes, ekonomię czy politologię.

Na filologii trudno znaleźć skandynawskie kryminały

Nie można również zapomnieć o aspekcie akademickim podejmowanych przez nas studiów. O koncepcie lagom czy o kolejnej książce Nesbø na naszych zajęciach raczej nie usłyszymy. Zamiast tego – przeczytamy dramaty oniryczne Strindberga w oryginale, podyskutujemy o filozoficznych dyskursach Kierkegaarda, podejmiemy się przekładu współczesnej poezji norweskiej. A po tym wszystkim – pora na sesję, która bezlitośnie wypunktuje nasze braki.

Studia filologiczne to ciężka praca. Również w domu.

Obowiązkowe ćwiczenia i konwersatoria dominują w harmonogramie studiów zarówno I stopnia (3 letni licencjat) jak poziomu II (2 lata ”magisterki”). Poza natłokiem zajęć bardzo ważnym aspektem studiów filologicznych jest praca własna. Książki same się nie przeczytają. Eseje same się nie napiszą. Filmy Bergmana same nie obejrzą, a gramatyka opisowa sama się nie zrozumie. Podczas swoich studiów można pomyśleć o wyjazdach stypendialnych na uczelnie na całym świecie, w tym – oczywiście – w Skandynawii.

Rekrutacja na studia filologiczne

Filologie charakteryzują się stosunkowo niewielką ilością miejsc, dlatego też progi punktowe w rekrutacji bywają stale bardzo wysokie. Warto przyłożyć się do paru matur rozszerzonych! Do jakich konkretnie? To zależy od uczelni, choć dość bezpiecznym wyjściem jest podejście do matur rozszerzonych z języka polskiego i nowożytnego języka obcego.

Do maja pozostało jeszcze trochę czasu; w sam raz, aby zastanowić się nad swoimi marzeniami, zebrać odpowiednie informacje i przyłożyć się do nauki. Ten ostatni element jest niekoniecznie przyjemny, ale uwierzcie – warto!

About Wojtek Góralczyk

Wojtek Góralczyk, student filologii szwedzkiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, założyciel bloga Polskie gadanie o szwedzkich rzeczach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *