Język duński – przegląd materiałów do nauki

Język duński pozostaje w Polsce językiem niszowym. Materiałów do nauki duńskiego systematycznie przybywa, jednak jeszcze dekadę temu, osoby chcące uczyć się tego niszowego języka, napotykały na wydawniczą pustynię.

Kinga Eysturland

Kiedy zaczynałam studia na gdańskiej skandynawistyce, w zasadzie do dyspozycji były tylko duńskojęzyczne publikacje, używane w Danii w ramach kursów dla obcokrajowców. Pierwszym podręcznikiem z jakim miałam styczność był „Aktivt dansk” autorstwa Lise Bostrup. Podręcznik zawierał działy tematyczne, jednak jego forma wykluczała możliwość samodzielnej nauki. Brakowało wyjaśnień zagadnień gramatycznych, co wymuszało obecność lektora. Na pomoc przyszedł prof. Eugeniusz Rajnik – germanista z UAMu, którego „Podstawy gramatyki duńskiej z ćwiczeniami”, do dziś śnią się po nocach niektórym studentom. Prof. Rajnik jest również autorem pionierskiej publikacji „Mini rozmówki duńskie”, którą stworzył we współpracy z Aliną Wójcik.

Język duński i nowe podręczniki

Duże zmiany na lepsze przyniosła seria „Troll” autorstwa Macieja Balickiego. „Troll 1” to kompendium duńszczyzny dla początkujących, zawierające szczegółowe wyjaśnienia gramatyczne wraz z przykładami oraz praktyczne ćwiczenia. „Troll 2” powstał we współpracy z Heleną Garczyńską i skierowany jest do osób zgłębiających duński na poziomie średniozaawansowanym. Znakomitym wsparciem nauki słownictwa na poziomie podstawowym jest książka Joanny Hald „1000 duńskich słówek. Ilustrowany słownik duńsko – polski, polsko – duński”, która ułatwi wzbogacanie słownictwa – szczególnie wzrokowcom. Solidną pracę wykonała także Maja Król, tworząc „Język duński od A do Z. Repetytorium”. Jest to znakomite i kompleksowe wydawnictwo, pomagające usystematyzować wiedzę językową. Mam jednak zastrzeżenie odnośnie do tytułu, który powinien raczej brzmieć „Od A do Å”. Kiepsko oceniam natomiast książkę z płytą pt. „Język duński na co dzień” z 2011 roku, któremu moim zdaniem brakuje koncepcji nauczania i zaplecza pedagogicznego.

Język duński na rynku dziś

Aktualnie na rynku dostępnych jest sporo kursów audio, adresowanych do osób rozpoczynających swoją przygodę z duńskim. Dość przyzwoicie prezentuje się kurs audio wydawnictwa Edgard, który jednak moim zdaniem nie do końca nadaje się do pełnienia roli „samouczka”. Dobrymi opiniami cieszy się natomiast kurs „Duński. Szybki start. Poziom podstawowy A1-A2”, który powstał w oparciu o najnowsze badania neurolingwistyczne i kognitywne. Równie pozytywnie oceniany jest kurs oferowany przez ESKK (Europejska Szkoła Kursów Korespondencyjnych), który poza materiałami dostępnymi online, oferuje również realne wsparcie nauczyciela. Na rynku nie brakuje także licznych aplikacji do nauki duńskiego, wśród których prym wiedzie Duolingo, co może być znakomitym wsparciem początków nauki.

Højskole, czyli duński fenomen edukacyjny

Język duński – krok dalej

Osoby zgłębiające język duński na poziomie filologicznym, zapraszam serdecznie na bloga Zduńskie, gdzie trzyosobowy zespół w postaci Aleksandry, Martyny i Weroniki, ciekawie i merytorycznie prezentuje zagadnienia z zakresu języka duńskiego. Nie brakuje tam wyzwań językowych, kontekstów realioznawczych, a także sporej dawki motywacji do nauki. Z tak solidną bazą do nauki języka wystarczy jedynie odrobina samozaparcia i systematyczności, by efekty szybko stały się zauważalne.

Zajrzyj też do recenzji książki Czerwono biali i biało czerwoni autorstwa Kingi.

Duński jest wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju. Taki jednorożec wśród języków skandynawskich. Długopis: Flying Tiger Polska.

About Kinga Eysturland

Kinga Eysturland, rodowita Gdańszczanka i Skandynawistka. Rozdarta pomiędzy dwa skrajnie kulturowo i klimatycznie kraje: Wyspy Owcze i Urugwaj. Zapalona podróżnicza. Odwiedziła ponad 100 państw, ale nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, bo podróżnicza pasja dopiero się rozkręca. Jest główną redaktorką Kiærunku Dania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *